Blog

Basia Kwinta.pl / Panna Młoda  / 10 porad przed pierwszą wizytą w salonie

10 porad przed pierwszą wizytą w salonie

10 porad przed pierwszą wizytą w salonie

 

4 godziny radosnego mierzenia,  łzy wzruszenia, twoje rozwiane włosy,  hollywoodzki uśmiech no i oczywiście – szampan i cup cake dla każdego (nie babeczka, nie muffin. – cup cake!). Mniej więcej tak pierwszą wizytę w salonie ślubnym przedstawiają telewizyjne produkcje. Jak jest w prawdziwym świecie i co zrobić, żeby zderzenie z rzeczywistością przebiegło bezboleśnie? Może być cudnie, bez sztuczności i rozczarowań. Wystarczy poświęcić chwilę na mentalne przygotowanie.

 

 

Ustal termin spotkaniaumów się na spotkanie w salonie z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wybierz dzień, w którym nie musisz myśleć o pracy, odbierać telefonów czy maili. Uwzględnij twój cykl miesiączkowy!

Zbierz  dream team dobrze się zastanów, zanim wybierzesz osoby z którymi udasz się na poszukiwania. Pamiętaj, że musisz czuć się swobodnie. Zabierz ze sobą kogoś, kto zna Twój gust i szczerze powie, co myśli o danej sukience. Ile osób powinna liczyć „loża szyderców”?

 3-4 osoby, to maksimum. Przy większej liczbie doradców poczujesz się przytłoczona ilością opinii. Być może najlepiej będzie Ci samej, albo z narzeczonym?

Stwórz teczkę inspiracji – zdjęcia z magazynów, wydruki z Pinteresta, kawałki tkanin, próbki kolorów, notatki… wszystko co składa się na Twoje wyobrażenie o sukience powinno znaleźć się w teczce inspiracji. Stylistce w salonie łatwiej będzie poznać twój gust, a ty będziesz pewna, że o niczym nie zapomniałaś.

Obejrzyj zdjęcia z prawdziwych ślubów – przygotowując się do wizyty obejrzyj zdjęcia z kategorii „real weddings”. Czemu to takie ważne? Zdjęcia katalogowe najczęściej przedstawiają szczuplutkie i wysokie dziewczyny okraszone sporą ilością Photoshopa. Pooglądaj zdjęcia Panien Młodych w różnych rozmiarach. Każda w sukience może zachwycać, więc nie próbuj przyrównywać się do ideału stworzonego z pikseli.

PS. Co wcale nie znaczy, że z modelkami jest coś nie tak. Po prostu 95 % z nas nie ma proporcji prezentowanych na zdjęciach i dobrze zdać sobie z tego sprawę przed przymierzeniem pierwszej kiecki.

Zrób analizę sylwetki – stań przed lustrem i szczerze oceń mocne i słabe punkty swojej figury. Co chcesz podkreślić? Co stanowczo wolałabyś zakryć? Co w sobie lubisz? Nawet jeśli wydaje Ci się, że masz tego świadomość, poświęć na szybkie przypomnienie 15 minut. Spokojnie. Sama. Bez doradców i salonowego szumu. Taka analiza pomoże Ci ustalić, które sukienki chcesz zmierzyć i dlaczego.

Ustal budżet na sukienkę – wylicz ile maksymalnie możesz wydać na sukienkę i całą stylizację. Będziesz wiedzieć, jakim funduszem dysponujesz i czy mierzone przez ciebie sukienki mieszczą się w ustalonym zakresie.

Przygotuj notatnik i zestaw pytań – oprócz teczki inspiracji, warto mieć ze sobą notes. Zapisuj nazwy sukienek, ceny, spostrzeżenia, ewentualne pytania. Takie zapiski może prowadzić osoba, która Ci towarzyszy. Dlaczego to ważne? Nie pogubisz się w nadmiarze informacji i po powrocie do domu szybko przypomnisz sobie jaka sukienka, gdzie i za ile. 

Ustal temat przewodniprzed wyborem sukienki dobrze jest ustalić jaki charakter będzie miała uroczystość. Kreacja musi wpisać się w klimat. Niby oczywiste, ale jeśli zdecydowaliście się na królewskie wesele w pałacyku, przemyśl, które fasony będą nawiązywać do całej konwencji.

Nie zamykaj się na konkretny model czy krój nawet jeśli zakochasz się od pierwszego wejrzenia w sukience zobaczonej w internecie, otwórz się na inne propozycje. Dopiero kiedy zmierzysz sukienkę, poczujesz ją na sobie, będziesz mogła powiedzieć not or yes to the dress 😛 Nastaw się pozytywnie nie zniechęcaj się nawet jeśli pierwszy salon nie spełni Twoich oczekiwań. Czasem trzeba przymierzyć kilkanaście złych sukienek by w końcu trafić na tę idealną. Może się też okazać, że Twoja idealna powstanie z połączenia dwóch czy trzech różnych modeli.

Czas wyboru sukienki powinien być piękny, spędzony w gronie bliskich, życzliwych nam osób. Możesz pomierzyć księżniczkowe kreacje, pozachwycać się, skupić na sobie. Nastaw się na delektowanie przedślubnych chwil!

 

1 Comment
  • Paula
    31 sierpnia 2017 at 18:13

    Ja na pierwszą wizytę zabrałam moją mamę i moją siostrę, wybrały mi koronkową suknię z długim trenem. Byłyśmy tam długi, chyba z 2,5 godziny ale warto było.

Post a Comment


Polecane posty

Najciekawsze wpisy na dobry początek

7 wspaniałych

Poznaj topowych projektantów ślubnych na nadchodzący sezon!

Tkaniny na lato

Jakie tkaniny sprawdzą się najlepiej na suknie ślubne w sezonie letnim?

Inspirujące miejsca w sieci

Moja lista inspirujących adresów w sieci.

Pierwsza przymiarka

Twoja pierwsza przymiarka! Na co powinnaś zwrócić szczególną uwagę?